Od razu zaznaczam, że nie czytałem wywiadu.
Ale Pan prezes albo nie ogarnia co się dzieje albo specjalnie mydli ludziom oczy.
Zobaczcie sobie dzisiejsze PMI dla przemysłu w Niemczech. Dramat
Niemcy to serce gospodarki Europy. Tam się nie produkuje, to cały transport ciężki nie jeździ.
I nie jeździ, albo jeździ na pół gwizdka. Czyli traci forsę Czyli widoki na inwestycje w tabor, nowe naczepy etc. nieciekawe.
Nowy tabor finansuje się w większości długiem. Koszty długu wzrosły znacząco. Koszty samych naczep wzrosły o kilkadziesiąt procent. I do tego pakiet mobilności zwiększający koszty firmom transportowym.
Ten rok w transporcie jest spisany na straty.
Wielton to głównie firanki i wywrotki. Sytuacja w budowlance podobna - widoki na zwiększony popyt również nieciekawe. Schmitz robi jeszcze izotermy, tu rynek jest nieco inny, więc im sprzedaż spadnie mniej.
Pierwsze dwa miesiące to spadek sprzedaży w wieltonie o 30%. W kolejnych miesiącach radykalnej poprawy nie będzie, zatem gadki zarządu o zwięszeniu przychodów i marży można włożyć między bajki.. Albo przychód albo marża - taki będzie wybór. I to raczej będzie zero albo strata, a nie zyski.
Wielton ma spore zadłużenie, obsługa tegoż to dodatkowy koszt. I na to będzie potrzebna kasa.
Zatem wierzcie sobie w dywidendę, w skup akcji własnych, w zwiększone przychody i marżę. NIe doczekacie się w tym roku. W Europie mamy stagflację i takie są realia.
Żeby nie było - do niedawna miałem Wielton w portfelu. Ale obecnie kupowanie tej spółki jest mocno ryzykowne.