W przypadku konsolidacji nie ma mowy o wycenie inwestycji, ponieważ spółka zależna jest traktowana jako część grupy kapitałowej. Oznacza to, że sumuje się pozycje bilansowe i wynikowe: kapitał z kapitałem, należności z należnościami, zobowiązania z zobowiązaniami, a wynik finansowy z wynikiem finansowym. Nie ma to nic wspólnego z bieżącą wyceną inwestycji.
Dopiero gdy spółka matka nie sprawuje kontroli nad spółką, którą nabyła, może traktować ją jako inwestycję i wykazać cenę nabycia lub wartość rynkową (jeśli jest dostępna i właściwa wg zasad rachunkowości).
Reasumując: przy konsolidacji startup z reguły ma „ujemną wartość” w sensie ujemnych kapitałów własnych, niezależnie od tego, ile za niego zapłacono i przy jakiej wycenie wchodzą do niego nowi inwestorzy.