O tym czy i jakie będą kary to zadecyduje Sąd na szczęście a nie akcjonariusze Zenka. To czy będzie to 10 18 czy 20 mln czy całe 0 to się dopiero okaże. Ze swojej strony mogę tylko tym wszystkim akcjonariuszom, którzy myślą że już złapali kasę z odszkodowania, że jeszcze przynajmniej dwa trzy lata bedą musieli na nią poczekać lub może się okazać, że w ogóle nie zobaczą nic. Z własnego podwórka mogę Wam powiedzieć, że miałem okazję widzieć jak działają Sądy w takich właśnie sprawach i z pozoru błacha sprawa o odszkodowanie, która powinna trwać góra 3 miesiące, zakończyła się ugodą po blisko dwóch latach, bo zapewne ciągnęłaby się dalej i najwięcej zarobiliby na niej prawnicy, a koszty prawników przekroczyłyby wartość odszkodowania. Zobaczymy w takim razie jak zachowa się Zarząd Awbudu i jakie zarzuty przed Sądem Ozen przedstawi Awbudowi. Zobaczymy też czy Awbud utworzy ewentualną rezerwę na odszkodowanie. Ale wbrew pozorom to szybko nie nastąpi.
Druga dygresja to BBI Zeneris, który jest udziałowcem Awbudu własne gniazdo kala, a to może mieć dla niego w przyszłości fatalne konsekwencje pijarowskie, bo będzie mu to zapamiętane.
Trzecia jest taka, że BBI Zeneris przeinwestował we wspaniały "prototyp" EC w Wałczu i prawdopodobnie szuka jelenia, który sfinansuje mu resztę przedsięwzięcia metodą na odszkodowanie. Bo często jest tak, że to co wspaniale działa w warunkach labolatoryjnych w skali przemysłowej działać po prostu bez pewnych istotnych poprawek nie będzie.