Profesjonalnie, to można komentować profesjonalistów. Z tych można się najwyżej ponabijać. Jak masz akcje, to jest śmiech przez łzy niestety. Ciekawe kiedy do właściciela dotrze, jakich mistrzów zgarnął z rynku i dokąd z nimi zmierza, a przy okazji pozostali akcjonariusze. To towarzystwo wstydu nie ma i samo honorowo nie poda się do dymisji. W końcu, jak powiedział (a) klasyk: koryta im się zwyczajnie należały.