Masz rację, że sam sobie w kolano nie będzie chciał strzelać, ale pytanie jakie ma pole manewru. Dla mnie jeszcze jedną negatywną informacją jest skrócenie terminu spłaty kredytu przez ING. Nie jest to pozytyw. Znaczy bank widzi ryzyko i zaczyna je przycinać. I znów wracamy do trzymania kasy przez Budopol w dziadowskich aktywach. Tak czy inaczej wracamy do wywiązania się przez Ganta ze spłat. Ciekawe czy naliczą im odsetki od przeterminowanych zobowiązań. Jak pamiętam w zeszłym roku jak Budopol nie skonczył inwestycji w terminie to Gant przywalił im karę kilka baniek bez mrugnięcia okiem. Czas na rewanż.