Nie wiem jak Łukasz, ale ja nic nie pije, no chyba że sobie coś przepisze, ale wtedy jest to lekarstwo i się nie liczy.
Generalnie to trzeba być tu czujnym, jak mam chwilę rozprężenia to włączam sobie zdjęcie prezesa i tego jego szczerego uśmiechu i od razu mobilizacja rośnie;)
-czuwaj i witaj-