Zaraz, zaraz. Nie namawiaj naszego bohatera do kolejnych spekulacji. Najpierw niech dokończy dzieła i zamknie serię poprzednich rewelacji jakie urodziły mu się pod czerepem. Jest dobry w konfabulowaniu to może doczekamy się jakieś durnej puenty. Ma chłop talent budowania narracji fantastycznej. A że to wszystko jest niespójne i mało logiczne...kto durny zwróci na to uwagę? Najważniejsze, że nasz Don Kichot walczy z wiatrakami i od czasu do czasu zjednuje sobie jakiegoś nowego giermka ofermę z którym może pogawędzić a to o warzywniaku na GPW, a to o przekrętach jakie na nim się odbywają. Normalny widząc to przez tyle lat powiedziałby pas i wycofałby się z tego interesu. Nasz błędny rycerz jednak tkwi na swym posterunku i w pocie czoła szuka kolejnych sensacji śledząc krok po kroku kto, kiedy,ile sprzedał/kupił za ile i jaki ma/może mieć to związek z np. porą roku. Trzeba mieć wyjątkowy talent do sporządzania potem różnych "analiz" i rojenia w tym kolejnych wałków.