Przyznam, że mam "małą" zagwostkę, czy czasami, mimo wszystko Zarząd PEP nie będzie chciał zorganizować ponownego wezwania na akcje. Kilka razy planowali i im się nie udało. Szczególnie w kontekście dzisiejszej informacji (wprawdzie dotyczy innej spółki, lecz może wkrótce dotyczyć i nas.
"Prezydent 14 kwietnia podpisał
zmiany w ustawie o listach zastawnych i bankach hipotecznych oraz niektórych innych ustaw. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 8 lipca 2022 r. Wśród wielu zmian wprowadzono m.in. sposób ustalenia ceny akcji w wezwaniu. Ma ona być ceną rynkową, nie niższą niż cena z określonego czasu obrotu na rynku regulowanym (3 i 6 miesięcy). Natomiast jeśli wolumen obrotu w tym okresie byłby niższy niż 1 proc. wszystkich akcji spółki, cena minimalna nie może być niższa od ich wartości godziwej, którą wyznacza firma audytorska, wybrana przez wzywającego.
Wcześniej, bo 4 kwietnia, prezydent podpisał
nowelizację kodeksu spółek handlowych, która wprowadziła m.in. pojęcie grupy spółek, w której obniżono próg przymusowego wezwania na akcje (tzw. squzee out). Przepisy zaczną obowiązywać od połowy października 2022 r., wtedy przymusowe wykupienie akcji będzie mógł przeprowadzić akcjonariusz posiadający 90 proc. akcji spółki (obecnie próg wynosi 95 proc. i taki zostaje dla spółek publicznych), w szczególnych przypadkach będzie to nawet 75 proc."
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Panstwo-i-Orlen-wycisna-akcjonariuszy-Energi-Nowe-przepisy-ulatwia-wywlaszczenie-z-akcji-8326990.html
Co myślicie?