Już przez ostatnie pół roku wielu takich mądrali czytałem co to mi pisali, że się "zdziwię" i że "pokój jest tuż, tuż". Jakoś zawsze wychodziło na moje.
Nie wiem czy wiesz, ale Rosjanie powiedzieli, że jak dla nich ten plan to za mało - a jakie oburzenie wywołała ta "łagodna" wersja w Europie i w USA. Co z tego, że USA i Europa wypracowują "akceptowalną" wersję tego potworka, jak Rosja i tak powie żeby spadali z tym planem na drzewo?
Prawda jest taka, ze Trump zafundował Europie w końcu zimny prysznic - albo stanie się bardziej agresywna, wesprze Ukrainę w działaniach hybrydowych przeciw Rosji (w ramach wzajemności) i dobierze się przede wszystkim do zamrożonych pieniędzy co da Ukrainie finansowanie na kilka lat - albo będziemy niedługo w Polsce się martwili za co nas sprzeda nasz przyjaciel Trump.
Już mamy w planie wzmiankę o tym, ze Polska jest w jego mentalności kolonią USA bo narzuca nam bez konsultacji, że mamy być gwarantem niepodległości Ukrainy i że maja u nas stacjonować tylko "europejskie samoloty". Jeżeli uważacie, ze nasz rząd podpisze się po czymś takim, to macie nie po kolei w głowie jak Trump, Witcoff i ta cała menażeria od niego.
Ciekawe jak się czuje teraz PiS, Konfederacja i cała prawica co się cieszyła, że Trump wygrał wybory i wprowadzi nową jakość - tak jakość Monachium i paktu Ribentrop-Mołotow. Oj brzydko się zestarzało to skandowanie "Trump, Trump" w sejmie. Już nawet nie wspominam jak Nawrocki na marszu gadał o tym, że Europa to najgorszy wróg Polski, a tu mu jego "przyjaciel" wbił taki nóż w plecy. Musiał skrytykować ten plan publicznie, bo jakby go poparł to by został zmiażdżony przez polskie społeczeństwo, bo każdy myślący człowiek wie co znaczą te zapisy, a tym mniej myślącym jak się wytłumaczy z czym one się wiążą też nie byliby zachwyceni.
Tu już nie chodzi o samą Ukrainę ale też to jak Polska jest postrzegana przez Trumpa - jako podmiot do przehandlowania z Rosją. Bardzo mi przykro ale trzeba się obudzić ze snu o wiecznym sojuszu Polski z USA i zacząć dywersyfikować inwestycje w bezpieczeństwo naszego kraju. Generalnie szukać sojuszników tu na miejscu z tymi samymi interesami a nie gdzieś na drugim krańcu świata.