coś dużo dzisiaj tutaj naganiaczy się pojawiło, oj chyba pan henryk jakąś firmę PR-ową zatrudnił do mydlenia oczu inwestorom jakie to super wyniki...
KRÓTKO:
1. realnie ponad 10% spadek przychodów to nic poważnego bo wynika z zaprzestania fikcyjnej sprzedaży towarów do SS i każdy kto zna dobrze raporty spółki tego się spodziewał
to samo utrata drugiego największego odbiorcy na 50 mln zł - to właśnie były SS
2. w tym roku mocna sezonowość sprzedaży była z racji świąt wielkanocnych w 1 kwartale (wielkanoc 1 kwietnia, podczas gdy rok temu 16 kwietnia) - realnie mamy raptem 4% wzrost przychodów ze sprzedaży produktów - czyli mocny spadek względem zeszłego roku - i to jest bardzo niepokojące
3. prawie 70% sprzedaży idzie do jednego klienta czyli Biedronki, jak tam postanowią dokręcić śrubę tak jak wcześniej doświadczył tego Wawel czy Otmuchów to będziemy tylko płakać nad bankrutem
4. boli ponad 50% spadek sprzedaży w eksporcie, podczas gdy tyle było zapowiedzi o rozwijaniu sprzedaży, nowych kontraktach w niemczech itp itd, a tymczasem nikt tego nie chce za granicą kupować, nawet polscy emigranci w anglii - prawdopodobnie z tego wyniki też wspomniany wcześniej punkt 2
5. super pozytywne przepływy pieniężne z działalności operacyjnej - czyli najważniejszy niby pozytywny akcent wyników jest sztucznie zawyżony przez ponad 5 mln extra ze zmiany stanów zapasów - najłatwiejszy punkt do manipulacji w branży spożywczej
6. ponad 10 mln kosztów finansowych w jednym kwartale przy zadłużeniu netto około 500 mln dobitnie świadczy jak trudno będzie w najbliższych miesiącach spółce rolować zadłużenie
Podsumowując obawiam się coraz bardziej max 1 złotówki za akcję do wakacji