Wniosek jest jeden. Chińczyk nie da łatwo zarobić polskim leszczom. I nic dziwnego. GPW Chińczykom tylko przeszkadza. Na ich miejscu już bym wyszedł, ale zdaje się że nie mogą dopóki nie osiągną nominału. W wątku poniżej piszę też o Troqueerze. Mało kto pamięta i bierze pod uwagę.