Te same zapędy na Sanwilu i nie tylko. Ludzi którzy w wyniku nieudolności zarządów stracili niekiedy po 80% - 90% kapitału usiłuje się ograbić z tych nędznych resztek które im zostały poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji i nowe emisje. Na Sanwilu przynajmniej jeden z akcjonariuszy usiłuje sądownie do tego nie dopuścić. Może to jest jedyny sposób obrony drobnych akcjonariuszy wobec tych patologii które jawnie dzieją się na GPW ?>?>?>?>?>?>?