Sądzę że nie ma to istotnego wpływu i że główną motywacją była potrzeba posiadania lokalnego oddziału do zawierania umów i prowadzenia rozliczeń z firmami które są na miejscu. Być może brak lokalnej spółki z różnych powodów blokował im dostęp do niektórych klientów/projektów i teraz bedą mieli ten problem z głowy. Być może zatrudnią 1-2 handlowców na miejscu, ale to raczej wszystko. Niemcy nie są daleko od Krakowa i wydaje mi się, że po tylu latach działalności powinni mieć już ten rynek nieźle rozpracowany.