Przede wszystkim należy mieć na uwadzę fakt, że najbliższy raport kwartalny będzie słaby. Ale dla nikogo nie powinno to być zaskoczeniem. Spółka praktycznie przez cały kwartał "stała" i przyglądała się postępom prac w Sądzie. Dodatkowo bawiła się w kotka i myszkę z szalejącym komornikiem. Mimo wszystko najcięższy okres ma już za sobą. Obecnie czynników spowalniających już nie ma, spółka wraca do biznesu, a dodatkowo niebawem ukaże się informacja o akceptacji warunków zaproponowanych przez Sąd. Czy trzeba czegoś więcej?