Skąd ty Henryk wracasz? co? Z mojej ulubionej spóły JSW? Za wcześnie.
A ze starymi sprawami mi tu nie wyjeżdżaj bo to miało miejsce jak antychryst rozsiadł się między nami...dawno i nie prawda...Ty mi go trochę przypominasz za wyjątkiem rogów.Ty masz stępione , on? wręcz przeciwnie : miał ostre jak brzytwa,mocno z nami wywijał.Pogoniliśmy belzebuba... Nie powtarzaj co zasłyszane, bo to zawsze przekręcone.Módl się Heniek, bo twoja dusza będzie się błąkać w zaświatach... Dzisiaj jest dobry dzień żeby się w tym pomyślał.