Wodór można użyć do magazynowania energii z wiatraków i fotowoltaiki. W przeciwieństwie do wodoru, energii elektrycznej niestety nie można magazynować na taką skalę, bo nie ma i szybko nie będzie tak dużych akumulatorów energii elektrycznej. Wodór niestety też ma też swoje wady: nie jest łatwy w przechowywaniu bo przenika przez wszystkie ciała stałe, ale są sposoby na jego przechowywanie (bardzo niska temperatura, rozpuszczalność w ciałach stałych). Tak więc to chyba jednak wodór jest największą przyszłością OZE. A od OZE nie ma odwrotu.
Tak więc, wygląda na to, że najbliższych latach to właśnie wodór sodowy uderzy do głowy inwestorom na całym świecie. I o to tutaj chodzi !!!
Pamiętam jak parę lat temu, ,,eksperci'' w sławnej fundamentalistycznej telewizji przekonywali, że te pompy ciepła to jakieś oszustwo. Teraz żaden z nich już nie kompromituje się takimi wypowiedziami. Ci pseudoeksperci nie rozumieli tego, że z energetycznego punktu widzenia, lepiej jest pompować (transportować) ciepło wykorzystując do tego skraplacze i parowniki niż wytwarzać ciepło w procesie spalania. Nauka drogo kosztuje. No, ale lepiej późno niż wcale.