Tym bardziej jest to ciekawe. Jakby zadziałał jakiś automat steamowy, albo po prostu algorytm się rozkrzaczył i nagle podbił followersów na wielu różnych kartach katalogowych, niezależnie czy gra faktycznie jest w produkcji czy nie.
Takie cuda zdarzają się czasem na przykład na you tube, więc możliwe że na steam też takie coś nastąpiło.
Bo gdyby taki skok zaistniał tylko na tytułach SF to można by przypuszczać że próbowali podbijac swoje produkcie, ale skoro zaistniał nawet na grach z top 50 wishlist i to na wielu różnych producentach w podobnym czasie, to jest to po prostu niemożliwe aby nagle nastąpiła zmowa różnych developerów i wszyscy nakupowali sobie obserwujących. Tym bardziej, że wymienione wcześniej tytuły raczej nie potrzebują sztucznego podbijania zainteresowania.
Chyba że w tym czasie jakiś kraj, który wcześniej nie miał dostępu do internetu, nagle go dostał i ludzie hurtowo pozakładali konta na steam i rzucili się na gaming ;)