Indie to mrzonka. Jest projekt dotowany z UE na utworzenie współpracy. Jest w tym kilka firm. Kasa się rozejdzie, wskaźniki będą musieli zrealizować, ale jak znam życie to są płytkie, czyli pójdzie kumunikat o liście intencyjnym. Będą uściski dłoni i obfotografowane wręczenie wazonów tudzież polskich bocianów. Tego chyba po tylu latach różnych dotacji nie musze Wam tłumaczyć. Niemniej patek robi swoją robotę, na której realnie zarabia. Może coś tam drobnego w indiach wyjdzie, ale na zasadzie - pokrycia wskaźników u grantobiorcy. Tutaj ewidentnie bym się realnie nie łudził.