Prawada jest taka że możemy sobie gdybac. Na forum pojawiło się nagle stado malkontentów pewnych, że spółka poleci na pysk. A jak było przed emisją? Również stado, tylko o odmiennych poglądach.
To że spółka spada/rośnie kilka dni to nie powód, żeby popadac ze skrajności w skrajnośc.
To co jeśli nagle PGE zacznie rosąc i przekroczy 27zł za akcje wtedy zaczniecie pisac jaka to wspaniała spółka i rozpoczniecie skup walorów? Jeśli robicie to o czym piszecie to niezbyt dobrzy z was inwestorzy.
Od razu przypomina mi się telekomunikacja: do 20 października wszyscy krzyczeli że śmiec, od 21 do 27 że akcje pójdą na 22zł, zaś po spadkach związanych z raportem że znowu śmiec;)