Wszędzie można sterować kursem. Kwestia odpowiedniej ilości gotówki i skupionych akcji. A druga sprawa to to, czy ktoś da się wyleszczyć, czy nie. Jak ktoś jest w gorącej wodzie kąpany i kupuje, bo rośnie, a sprzedaje oo kilku sesjach, bo spadło o 20gr, to taki traci. Jak ktoś skupił papier np. za 1,40 i poczeka z rok, to na spokojnie zarobi i nikt go nie wyleszczy. Po prostu nie można reagować na każde wahnięcie kursu. Tym bardziej tu, gdzie perspektywy fundamentalne są najlepsze w historii spółki.