Myślę, że banki mają po prostu dość ciągłego aneksowania wszystkiego. Wszystkie porozumienia na miesiąc, oferty na 3 miesiące, Spółka nie pracuje, kredytów nikt nie płaci, szanse na odzyskanie kapitału mgliste. Teraz każdy dzień po 23.01 będzie kosztował odsetki za zwłokę. Więc im szybciej dojdzie do przejęcia tym mniejsze koszty.
Wychodzi więc na to, że nic nie jest dogadane. Może między Azotami i Orlenem coś tam jest, ale widać, że dawców kapitału po prostu pominięto. Pewnie stąd taki krok Pekao jako największego wierzyciela.
Także Panowie z Azotów - śpieszcie się sprzedawać tego kartofla. Macie tydzień, bo potem z każdym dniem ten gniot będzie śmierdział coraz bardziej.
Pozdrawiam,