Dnia 2019-04-25 o godz. 04:59 ~Obserwator napisał(a):
> Posiadacze akcji pseudospółki PEIXIN mogą już tylko trzymać bo i tak nikt ich od nich nie odkupi tak samo jak z Fengshua i JJ Auto.
> Gdyby to były dobre spółki to byłyby notowane w Chinach albo na jednej z giełd światowych a nie na bananowej GPW.
> To już koniec marzeń nie tylko o rajdzie na 20-30 zł ale w ogóle o sprzedaży po jakimkolwiek kursie.
> Afera made in China powoli dobiega końca.
Tym, co odróżnia Peixin od tamtych spółek, jest to, że Peixin faktycznie działa, to rentowna, stabilna, innowacyjna spółka. Nie można wykluczyć, że za jakiś czas odkupi jednak swoje papiery od mniejszościowych akcjonariuszy ogłaszając wezwanie. Tych akcji jest przecież tak niewiele, a cena w wezwaniu byłaby relatywnie niska, więc od strony finansowej nie byłoby to duże obciążenie dla nich. No i zachowaliby coś na kształt reputacji, mimo że kapitału po atrakcyjnej dla nich cenie nigdzie już nie dostaną. Z drugiej strony Peixin pokazał, że niewiarygodnie ciężko jest im rozstać się z gotówką, a kwestie wizerunkowe, przynajmniej jeśli chodzi o rynek kapitałowy, mają w... "głębokim poważaniu". Reasumując, jak to zawsze w życiu: na dwoje babka wróżyła.