To już raczej nie do nas tylko do rządu. My możemy gdybać. Wiadomo, lepiej gdyby tego atomu nie było, Niemcy swoje elektrownie atomowe zamykają. Cały świat odwróci się od atomu to my się wepchniemy. Aczkolwiek obecnie z punktu widzenia PiSu i polityki mam wrażenie, że często lepiej robić coś dla samego przesłania politycznego bez zwracania uwagi na aspekt biznesowy. Pójdzie w Polskę informacja, że będziemy mieli silną, polską energetykę itd. i już cel zostanie osiągnięty. Szczególnie patrząc na to, że idą wybory w tym roku i następnym. Według mnie obecnie to oni badają zdanie opinii publicznej na temat atomu (gdzieś widziałem taki sondaż), a potem na podstawie nastrojów podejmą decyzję (wiadomo, notowania partii też są ważne).