t tego co pamietam pierwsze pakiety bral duzo wyzej i wyszedl na pewno z pewna strata.ale nie ma sie co kaminskiego czepiac,facet wdepnal w malo plynny papier i to jeszcze ze stajni jakubasa.i doszedl do 10 pr.ja jemu wspolczuje -bo domyslam sie co czul poczas tego wielomiesiecznego marazmu.albo mu siadly nerwy i ma juz spokoj albo zostal przymuszony.tym samym jakubas pozbyl sie rywala po samych dolach i zostal sam z drobnymi a wiadomo jak on ich traktuje/pozdro