Na razie nic szczególnego się nie wydarzy. Jedno jest jasne. Będą obligacje zamieniane na akcje z wyłączeniem dotychczasowych akcjonariuszy. Cena została podana, tak więc kurs nie powinien ani polecieć znacznie w dół ani znacznie w górę. Taka mała stabilizacja, która moim zdaniem może potrwać do podania wyników spółki za 2010 rok, które na pewno będą bardzo dobre .A później wszyscy będą oczekiwali wyników skonsolidowanych. i to dopiero będzie oczekiwanie... A wyniki te mogą być również całkiem niezłe. Konkluzja : spółka o potencjalnie dużym potencjale wzrostu w 2011 roku i tylko od każdego zależy kiedy wsiądzie do pociągu z napisem Mieszko