Widzisz, mnie niezmiennie fascynuje twoje podejście i twój osąd. Teraz zachwalasz zarząd, jak siedzieli na walnym, co mówili. Tylko właśnie problem jest taki, że sam na nim nie byłeś. Roztaczasz wizję na temat walnego i co gorsze spółki i swojej inwestycji na podstawie czyjejś opini. Czas pokazał, że to nienajlepsze poedejscie. Więc jak widzę jak w to brniesz to ciężko siedzieć cicho. Innym zalecam minimum dystansu. Ciebie może bankructwo tylko wyleczyć z tego hazardu.