Żona na wyjeździe z dzieciakami. Dzisiaj z nią gadałem i zapytała, czego nie ma w zwyczaju robić, ale z racji, że od jakiegoś czasu nic jej nie mówię, to zapytała ziewając: "jak tam giełda? ". Nooo, tym razem trzeba trochę poczekać, zanim tobie oddam : ) Jedyne, to się zaśmiała złowrogo, ale nie ma tragedii : D Życzę wszystkim takich żon :)