Ostatnio u mnie pełno sikorek, rudzików, sójek i raz widziałem kowalika. Czasem bażant przyłazi. Ma on oddzielny karmnik, przerobiony z budy dla bezdomnych kotów, ale z tego karmnika chyba najwięcej korzystają nornice spod drewutni : D Wróbli niestety od dawna nie widuję, czasem latem się pojawiają. Patent z jabłkiem wypróbuję i dam znać, jakie stwory jeszcze przyciągnie do ogródka : )