Właśnie nie wiem czy mialo rano być bum. Info o podpisaniu malutkiej umowy na lokalnym polskim podwórku jest nieistotne w kontekście globalnych aspiracji firmy. Amerykanie w ogóle się nie zainteresują, że piąty czy dziesiąty największy polski ubezpieczyciel coś kupił. Dlatego byłbym w szoku, gdyby to info spowodowało coś innego niż eksplozję radości i szybki powrót do bazy