No,no,no bez przesady.
Jestem na tyle egoista ,ze nigdy nie powiem,ze kurs wzrosl za mocno. Dla tych ,ktorzy papieru nie maja byc moze.
No a z tym ,przejeciem,i cena przejecia nie ma co spekulowac..ja bym tam wolal ze 2-3 lata te codzienna zielen na wykresach
tak jak sie powoli konsumuje dobre ciacho...choc zdaza mi sie wepchnac do japy cale na raz...ale potem zawsze siebie (delikatnie ) karcei..siegam po nastepne
A wiec co wam bardziej odpowiada " wielkie zarcie" czy codziennie wykwintna kolacja?