Z Succubusa mieli całość tortu i jakoś szału nie było.
Pisałem wielokrotnie na różnych forach - procentu przychodów do garnka nie włożysz, ważne jest to co na koniec dnia wyląduje w kasie spółki.
Inna sprawa, że mogliby dodać tam zapis, że podział funkcjonuje dopiero po pokryciu kosztów - żeby nie skończyło się na tym, że spółka będzie w plecy.