Osobiście spodziewałem się jeszcze 2 dni spadków i dopiero później złapanie krótkiego oddechu, mielenia się w miejscu lub nawet niewielkiej korekty do czasu wyników i zjazdu tuż po nich. Pauza w spadkach przyszła jednak dzisiaj i być może to oznacza, że ludzi mają opory przed wywalaniem w pobliży historycznych minimów. Sądzę, że dopiero po wynikach za 1Q spółka zejdzie na nowe, nienotowane do tej pory poziomy.