Ach..... , zawiało optymizmem..., jakieś to miłe odróznienie od tej nudnej i ciągle tej samej nędznej pożywki którą wpychają nam na siłe każdego dnia na śniadanie, obiad oraz kolacje wszelkiego rodzaju media. Człowiek wchodzi każdego dnia na wszelkie fora, newsy, opinie analityków i inne muzgó trzepie i zastanawia się czy nie otworzyć kontraktu terminowego na konserwy turystyczne oraz suchary.
Wchodzi na forum hebaty, chce dowiedzieć się czegoś nowego o spółce, a tu za każdym razem stos wypocin dziennych chodzików, łazików i innych x-sów. Te pierwsze przynajmniej nie biorą twardych narkotyków podczas pisania, bo wydaję mi się że całą wenę twórczą zawartą w postach czerpią z trawki, natomiast co do x-ksów to albo jakieś dziecko neostrady, albo człowiek z poważnym uzależnieniem od metaamfetaminy.... yyy, przepraszam , wracająć to tematu, wychodząć z swojej małej dygresji, podziękowanie za odrobinę optymizmu.