Wystąpiłem na tym forum z inicjatywą zebrania 5% głosów, kiedy kol "Tata" napisał, że jego wniosek w MSX o zwołanie NWZA został odrzucony. Chciałem podtrzymać jego inicjatywę. Jednak chciałem aby była ona realna. Wiem z doświadczenia, że 40 osób z Polski nie przyjedzie do W-wy w ciągu tygodnia i o jednej porze bez oczywistego powodu - tylko aby złożyć Wniosek o NWZA. Dlatego ogłosiłem poszukiwania kogoś z pakietem akcji ponad 20-40tys. (wtedy 1-2 osoby) do realnego wniosku który ma szansę na realizację. Kiedy zostałem a forum wyzwany od rozbijaczy inicjatywy Zjednoczeniowej przez najaktywniejszego - Ernesta- zamilkłem aby nie przeszkadzać. Z kol.Ernestem nie podejmuję się polemiki, gdyż jak zauważyłem, życie w/g niego jest proste jak barani ogon, wszyscy którzy się odezwali z pomocą są niedobrzy, wszyscy którzy zamilkli są niedobrzy, a tak w ogóle to 30% nie wystarczy aby cokolwiek zrobić, gdyż wszystko jest już pozamiatane. Nikt nie ma o niczym pojęcia i nie nadaje się na przywódcę (oczywiście poza Ernestem). Proponuje aby zatem on rozpędził to szemrane towarzystwo w MSX.
Informuję Państwa, że z kol. "Tata" porozumiałem się mailowo i zna moje stanowisko. Popieram także inicjatywę kol. "rysia", gdyż popieram wszystkie inicjatywy prowadzące do celu. To Państwo macie wybór.
Może dodam, że nie zamierzam iść na zderzenie czołowe, jeśli uznam, że nie jest ono dla mnie (akcjonariusza mniejszościowego, w nijaki sposób nie powiązanego z władzami MSX) korzystne. Najpierw wyjaśnienia sytuacji.