Większość tutaj to dzieci 18-25 lat którym pracować się nie chce a giełdę traktują jak zakłady bukmacherskie. Ten typ płacze bo wszedł na kółko a tu zonk nie wyszło i trzeba posiedzieć z akcjami dłużej niż kilka dni, a przecież zysk musi być już, natychmiast. Takie to marne pokolenie wyrosło