To się realnie zmienia — demografia działa na korzyść sektora, społeczeństwo się starzeje, a to automatycznie zwiększa presję na innowacje w ochronie zdrowia. Nakłady na R&D już rosną, co widać choćby po zachowaniu amerykańskich indeksów biotech. Duże firmy zwiększają budżety na mniejsze projekty i licencjonowanie — i to nie są plany na przyszłość, tylko środki zabezpieczone już w budżetach na 2025.
Warto też pamiętać, że takie umowy nie powstają z dnia na dzień — to proces liczony w miesiącach. Skoro Przewięźlikowski celował w 1Q, to raczej nie był to strzał w ciemno, tylko efekt wcześniej prowadzonych rozmów. San Diego to bardziej miejsce „finalizacji relacji” niż ich rozpoczynania.