przy obecnej płynności handlu akcjami ergis, które są na poziomie płynności szamba oznacza to dla inwestora z ulicy, że nie ma co liczyć na zarobek. Kowalski myśli, że skup zawiedzie go na wyższe poziomy cenowe i srogo się myli. W teorii owszem być tak powinno, ale musi być płynność. A tu wszystko dąży do przymusowego zdjęcia spółki z giełdy po gównianym kursie. Wiadomo fundy zarobią, ale nie kowalski.