Oczywiście zgadzam się z Albertem, że żeby prognozować kurs w niedalekiej przyszłości to trzeba być wróżbitą Maciejem.
Ale tak jak pisze romb, nie ma mowy o ubraniu.
Kurs w końcu ruszył i odrobił straty i poszedł na 48.
Potem nastąpiła lekka erozja, korekta, realizacja zysków przez mniejszych inwestorów.
Potem wszedł duży i wyczyścił i poszło na 51.
I teraz już raczej 48-49, raczej nie czuję powrotów na 40.
Jak zacznie spadać nawet o 1-2-3 PLN to zaczną inni kupować.
Po mojemu wsparcie 47-48-49 a potem już znowu wybicie ale nie na 51, tylko wyżej.
Tyle wróżenia.
Jak się ma papier to każdy ruch jest ok.
Urośnie to człowiek zarobiony, spadnie to się dokupi.
To nie Ursus czy Krezus:)
pozdrawiam