Liberalizm to wolność od odpowiedzialności za drugiego człowieka. To podniesienie egoizmu do rangi cnoty. To patologiczny lęk przed własnym państwem i rozumnym współdziałaniem dużych grup obywateli. To zanik więzi międzyludzkich i patriotyzmu oraz tolerancja dla wszelkich patologii jak narkomania, homoseksualizm. To przyzwolenie na powszechną korupcję i uprawianie politycznej prostytucji jaką jest współpraca w warszawskim samorządzie z komunistami. To ochrona przestępców kosztem praw i bezpieczeństwa ofiar. Nie dziwi skojarzenie ze środowiskiem liberalnym haseł "liberały aferały" i "pierwszy milion trzeba ukraść".