Z punktu widzenia spółki generującej przychody powyżej 100 milionów złotych jest to bez znaczenia. Dla lepszego uzmysłowienia załóżmy, że gra jest sprzedawana tylko w UE. Wtedy czysto statystycznie wskoczenie na kilka godzin na 130 miejsce na liście oznacza, że mniej więcej tyle, że w każdym kraju UE danego dnia znalazło się między 7 a 10 osób, które kupiło grę. No to nie powala. Zgodnie z tym co znalazłem w necie, Steam ma aktywnych 130 milionów użytkowników miesięcznie - to że w porywach kilkaset osób danego dnia kupiło grę sprzedawaną za 13 pln (nawet dziesięcioletnią) niczego nie zmienia. Jak będzie się permanentnie utrzymywać na takiej pozycji to OK - byłbym skłonny przyznać, że na produkt obecny od wielu lat na rynku to dobry wynik. Ale po prostu tak nie jest.