Pisałeś, że Cię nie interesują a wciąż się do nich odnosisz :).
Dlaczego mieli by im nie ufać? Różnice pomiędzy wizją artystyczną a biznesową to normalna rzecz. Czasem się ludzie dogadują, a czasem nie. Nie rozumiem takiej jednostronnej oceny. Być może ze strony nowego zarządu nie było woli kompromisu? Zarządzanie to też sztuka, podobnie jak programowanie. Trzeba mieć odpowiednie podejście do ludzi, inspirować, a nie temperować. Myślę, że to będzie dobra lekcja pokory dla prezesa. Ma świetną smykałkę do biznesu, ale chyba zapomniał, że ludzie to nie tylko cyferki w bilansie.