Jasne, tyle tylko że w tym wypadku to NIE osoba, która rzekomo miała by chcieć się kogoś pozbyć wybierała kto odejdzie, tylko same odeszły i nie ma pewności czy to już koniec zwolnień. No chyba, że o to Ci chodziło, że pozbyli się hamulcowego (przy projektach) i poszli tworzyć gry bez niego :). Bo przy tylu osobach to mogą sobie nowe studio założyć i robić dalej to co robili.