Chyba się przejdę znowu na to twoje Compremum aby trochę krytycznie tam podumać!
A to co ty robisz nie ma nic z obiektywnym krytycyzmem wspólnego. Ty po prostu nachalnie i konsekwentnie, w sposób perfidny i przemyślany, przytaczając wygodne dla swojej tezy przykłady wybranych spółek aby nadać odpowiedni wydźwięk w straszeniu, uprawiasz tutaj hucpe