Nie rozumiem lekceważącego podejscia i określeń typu dzieciaki etc. To że to forum jest swego rodzaju farsą to oczywisty fakt. Prawdą jest zapewne też to, że większość osób nie jest tu na longu, rozumianym jako inwestycja kup i zapomnij na 3,5,10 lat, a spółka od dawna jest w trendzie spadkowym, z pewnymi wahaniami kursu, przy czym od paru miesięcy leci w dół jak kamień. Moim zdaniem obecna wycena nie ma fundamentalnego uzasadnienia, jest znacznie poniżej fair value spółki, dlatego nadal jestem na pokładzie Problem jest niestety taki - że na razie nie widać poważnego popytu. Żaden szort by się nie ostał gdyby pojawili się chętni z kilkoma/kilkunastoma milionami na zakupy - przyjmijmy w okolicach od 100k akcji wzwyż i zdecydowanie weszli w walor, czytaj duzi inwestorzy. Tego nie zacznie sama drobnica. Wówczas jak feniks z popiołów dołączyłaby ulica widząc solidną zieleń i podłączając się do marszu w górę. To że przedłużająca i pogłębiająca się czerwień nie oddziałuje dobrze na psychikę akcjonariuszy, to uznany fakt, stąd też taki a nie inny komentariat.