Kolejny dowcip o Kipasie vel Mateusz vel PPK:
Siedzi Kipas na dworcu w poczekalni - podchodzi do niego ochroniarz i się pyta: "Na co pan czeka"? "Na pociąg, który zaraz ma stąd odjechać" - odpowiada Kipas.
Na to ochroniarz: "Jaki pociąg? To dworzec PKS!". He he he he he