uciekinier: należy to rozumieć tak, że FF można różnie definiować - można np. jako ogół akcji posiadanych przez akcjonariuszy mniejszościowych, czyli wszystkie akcje, które mają akcjonariusze, mający mniej niż 5% łącznej ilości akcji. Jest to raczej słabe podejście, chociaż bardzo popularne; można za FF przyjąć wszystkie akcje, które de facto są w wolnym obiegu, czyli są posiadane przez akcjonariuszy mniejszościowych nieinstytucjonalnych. Echo jest obsadzone od góry do dołu przez fundusze, które po prostu praktycznie nie kupują i nie sprzedają akcji. To, co widać na kursie, to są kółka kreślone przez drobnicę - ktoś rzuca 100 akcji, ktoś je kupuje. Pakiety "giełdowe", mające jakiekolwiek znaczenie, latają raz na miesiąc. Jak fundusz jakiś opycha akcje, to wtedy idzie pakiet 100.000 szt. na przykład, i kurs od razu ląduje tam, gdzie fundusz cenę postawił. My, drobnica, mająca góra po kilka-kilkanaście tysięcy akcji - możemy najwyżej robić scalping albo czekać na newsy.