Niby dlaczego ma tu być 1,5 zł. Mnóstwo umów, z których spółka nie zobaczyła jeszcze ani złotówki. Skołowani, robieni w bambuko akcjonariusze, z których większość wisi w okolicach 0,6 zł - poziomu nieosągalnego od stycznia 2019 r. Od tamtej pory ostry zjazd, kurs otarł się o najniższy poziom (0, 13 zł) sięgając 0,16 zł. Średnio w to wierzę. A jest tu na forum niejaki inwestor, który nagania już od prawie roku, wrzucając od czasu do czasu bajki o jakichś mitycznych umowach, które mają rzekomo wywindować kurs spółki w okolice co najmniej 2 zł. Średnio to wygląda. Dlatego pytam, skąd ten optymizm???