Podziwiam zapał wszystkich krytyków. Ci którzy wierzą w sukces spółki nie popełniają kilku wpisów dziennie, codziennie. Nie doradzają natarczywie co trzeba zrobić w obecnej sytuacji i nie wychwalają prezesa pod niebiosa. Robią to co należy - czekają na wyniki badań po których wszystko się wyjaśni.
Może zaczekajmy zatem bez przepychanek?