Z drugiej strony mam fajna zagadkę dla dobrych matematyków:
do dziś jest w obiegu 1.365.000 akcji,
w/g ostatniego raportu ulica ma 17% tych akcji
wczoraj dodrukowano 148.000 które praktycznie pozostaną w obiegu Zarządu,
wiemy z raportów, że poza sprzedażą na ulice 4000 akcji przez Marcina Kozaka (niewyszczególniony w udziale głosów zarządu)
Jaka musiałaby być cena rynkowa akcji, żeby udało się upłynnić (uśrednić) cenę akcji w taki sposób,
żeby nie stracić?
A jaka będzie cena docelowa tych akcji, żeby na tych wczorajszych z serii B i C zarobić tyle samo co wczorajszy kurs?
Przy tak niewielkim pakiecie akcji w posiadaniu ulicy, myślę, że nie jestesmy jeszcze nawet w połowie drogi
ceny docelowej o której marzyłby Zarząd spółki, (czyt. trendu wzrostowego :-)