Nie sądzę, żeby to wpłyneło to na cenę, bo Ci sami co dodrukowaują, to Ci sami, co podnoszą kurs.
148.000 akcji po 10gr. to raptem niecałe 15 tyś PLN w nominale,
więc w interesie tych "okazicieli" podbijać jeszcze wyżej.
Ale jak to możliwe, że KNF pozwala na takie "dobieranie", to nie rozumiem...?!?
Wszak to kur....stwo w czystej postaci; "wydrukujemy i sprzedamy ulicy, bo trzeba mieć na wielkanocny wyjazd"